STRACH , ostatnimi czasy wszechogarniające uczucie prawie wszystkich bliskich mi (i nie tylko) znajomych... Skąd to się bierze, że coraz częściej nie czynimy czegoś w strachu przed możliwymi, wynikającymi z tego czynu konsekwencjami?? Tak na prawdę nie mając pojęcia czy to, czego się boimy może przynieść pozytywne czy też negatywne skutki...Wiedząc, że strach jest wrodzoną reakcją organizmu w pojawiających się sytuacjach (które odbieramy jako zagrożenie), dlaczego nie jesteśmy na tyle silni by zapanować nad tym...ktoś mądry, kiedyś mi powiedział "jakbym się bał, że się przewrócę to bym się położył"...Czy nie łatwiej i sprytniej byłoby nie penetrować wnikliwie sytuacji, która jest nową, może niekiedy niespodziewaną i wywołuje w nas to uczucie?? W zupełności zgadzam się i w sumie mogę śmiało powiedzieć, że należę do odważnych, dlatego cytuję słowa Marka Twaina "Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu." Nie znam osoby, która nie doświadczyłaby w życiu "strachu". Sztuką jednak jest umieć nad nim zapanować i nie kierować się obawą, lękiem czy niepokojem w życiu. Warto jest się nad tym zastanowić, czy przebyte doświadczenia poprowadzą nas ścieżką, którą będziemy kroczyć jak po tafli lodu, czy po prostu wyciągniemy konstruktywne wnioski z sytuacji stresogennych,i dzięki nim będziemy na tyle silni by twardo stąpać po ziemi i panować nad własnymi uczuciami i emocjami..
SHORE LINE - new print release!
9 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz